Wpisy archiwalne w miesiącu

Styczeń, 2009

Dystans całkowity:90.00 km (w terenie 40.00 km; 44.44%)
Czas w ruchu:04:25
Średnia prędkość:20.38 km/h
Maksymalna prędkość:43.00 km/h
Suma podjazdów:176 m
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:45.00 km i 2h 12m
Więcej statystyk

Wieczorne pociskanie po mieście

Sobota, 24 stycznia 2009 · Komentarze(0)
Poleciałem przez miasto - tylko asfalt bo było mokro jak diabli - nawet najkrótszy odcinek po gruncie kończył się totalną miazga i syfem na twarzy :/

Przewyżeszenie tylko 176 m. ale po takiej przerwie to chyba wybaczalne. Za to tempo nie było najgorsze...
Forma będzie wracać powoli- ale konsekwentnie.

Fantastyczny start nowego roku!

Fantastyczny start nowego roku!

O 8.50 wyjechaliśmy z Jakubem na Dziewiczą.
8 stopni mrozu dawało po nosie - podobnie jak śnieg który zaczął pruszyć nieśmiało w połowie dystansu.
narobiliśmy co najmniej dwa niezłe podjazdy na darmo , myląc drogę - ale niespecjalnie nas to zmartwiło.

440 (!) m. przewyższenia to mój osobisty, zmierzony rekord. W Karpatach pewnie było więcej - ale tu mam "instrumentalny dowód" :D.

(czyli o rekord od czasu posiadania nowej Sigmy :D)

Nogi dostały nieco za swoje mimo że tempo nie było szczególne...
Jednak zamarznięte, polne wertepy między Gruszczynem a Kicinem wespół z koszmarnym, lodowatym wiatrem dały o sobie znać. Nie mam pojęcia jak Jakub mógł jechać bez okularów?

Koniec końców - Jej Wysokość Dziewicza Góra została zdobyta pośrednio-trudnym podjazdem po liściach. Było ciężko ale bez przesady.

Wycieczka była doskonała. Mam nadzieję, że to zwiastun dobrego sezonu.
Tego bym sobie życzył w 2009 :)